nemessica.uw-blog.org

21/11/2008

>> DUNE PRELUDIUM <<

Opublikowane jako: mind-reports;>, collect-reports;> — nemessica @ 20:39

Od jakiegos czasu zastanawia mnie, ile osob sposrod fanow (do których, nie ukrywajac naleze), czy tez zwyklych, przelotnych czytelnikow Diuny, zdaje sobie sprawe z faktu, iz po ojcu - Franku Herbercie - podjal sie niebanalnego wyzwania jego syn - Brian.
Spadkobierca autora Diuny wraz z Kevinem J. Andersonem wykreowal uzupelnienie i zarazem wytlumaczenie kolei losu pustynnej Arrakis oraz wciaz niedopowiedzianych ideologii zaistnienia Bene Gesserit, Zsynchronizowanych Swiatow, Ligi Szlachetnych, Dzihadu Butlerianskiego, czy Fremenow… A ja pierwszy raz w zyciu nie potrafie opowiedziec nikomu o serii ksiazek, ktora czytam. Nic, poza sakramentalnym “Polecam goraco”…
Idac w slad za ojcem, Brian stal sie niekoronowanym Mistrzem roszady czlowiek-maszyna oraz analogii w wadach i zagubieniu posrod zludnej rzeczywistosci, nekajacych i jednych i drugich, co do ktorych wlasciwie brak jednoznacznej oceny - czy sa wrogami, czy ofiarami swego wroga.
To co zrobil z filozofia   i wszechswiatem stworzonym przed narodzinami Paula Muad’Diba Brian Herbert zmiata z powierzchni ziemi wszystkie pozycje literatury, ktore fascynowaly mnie do tej pory /poza wielka Diuna Franka Herberta oczywiscie, poniewaz byloby to balwochwalcze bluznierstwo/.
Rebis zaplanowal wydanie calej Trylogii “Legendy Diuny”:

Dzihad Butlerianski
Krucjata Przeciw Maszynom
Bitwa Pod Corrinem

Oraz samej “Diuny”:

Diuna
Mesjasz Diuny
Dzieci Diuny
Bog Imperator Diuny
Heretycy Diuny
Kapitula Diuna

Przy czym naprawde zadbal o wartosc kolekcjonerska serii, warta swojej, wg mnie stosunkowo rozsadnej ceny.
Z ogromnym szacunkiem chyle czola w pelnym niecierpliwosci oczekiwaniu na kolejne grube tomiszcze wydane prze Rebis.
Na koniec pozwole sobie na przytoczenie fragmentu, ktory powalil mnie na kolana:

>>Zaprowadzil ja do dobrze oswietlonej sali o wysokich oknach. Ustawiono tam wedlug schematu siatki prostopadlych linii wiele identycznych lawek i stolow. Nad kazdym blatem pochylali sie pracownicy, uzywajac recznych przyrzadow liczacych. Na podstawie ich burych ubran i ziemistej cery Norma doszla do wniosku, ze ci mezczyzni i kobiety musza malezec do licznej poritrinskiej populacji niewolnikow.
- To jedyny sposob, w jaki mozemy nasladowac myslace maszyny - wyjasnil Holtzman. - Komputer moze wykonywac miliardy iteracji. Nam jest trudniej to robic, chociaz jesli zgodnie pracuje odpowiednio duzo osob wyspecjalizowanych w tych dzialaniach, tez wykonujemy milliardy obliczen. Po prostu zabiera nam to wiecej czasu.
Wszedl w waskie przejscie miedzy dwoma obliczeniowcami, ktorzy zawziecie zapisywali na plaskich plytkach liczby i symbole matematyczne, sprawdzajac dwa razy wyniki, zanim przekazali je nastepnej osobie w rzedzie.
- Nawet najbardziej skomplikowane problemy matematyczne mozna rozbic na szereg trywialnych krokow. Kazdego z tych niewolnikow przeszkolono w rozwiazywaniu konkretnych rownan wedlug modelu tasmy produkcyjnej. Ten zbiorowy ludzki umysl zdolny jest do zadziwiajacych wyczynow.<< - “Dune - Dzihad Butlerianski”

“Brian Herbert i Kevin J. Anderson wyszli ostatecznie z cienia tworcy Diuny” - Scifi.com o “Diuna - Krucjata Przeciw Maszynom”

Reszta niech bedzie milczeniem…
Chyba, ze ktos podnosi czasem glowe znad betonu swojego przyziemnego zycia i zastanawia sie przynajmniej nad tym, ile ze slow zawartych w kazdej poteznej literaturze pozostaje tak na prawde w osrodku naszych osobistych refleksji, a ile przepada na korzysc codziennosci, w ktorej najprostszym uczuciem jest bezmyslna agresja.

Polecam goraco

Nemessica von Arrakis

25/07/2008

>> IT blank <<

Opublikowane jako: psycho-logic;>, mind-reports;> — nemessica @ 16:13

Zaczyna mnie zastanawiac pewna formulka powtarzana w logach ircowych przez mlodszych od nas stazem zapalonych do IT userow:”Ja nic nie umiem, nie wiem czy dam rade”. IT jest obecnie na tyle dynamicznie rozwijajaca sie dziedzina wiedzy i stylu zycia, iz najprostsza metoda jest przeanalizowanie np. studiujac lub czytajac, podstawy kazdego z jej elementow, po czym wybranie konkretnego kierunku, w ktorym sie swobodnie poczujemy. Bo wtedy mozemy powiedziec:”Ide wlasna sciezka”. Niektorym wystarcza wlasnych ambicji, innym trzeba w tym pomoc, natomiast i jedno i drugie wymaga jednakowej determinacji, pewnosci wlasnej wiedzy i wiary w siebie.
Pisze o tym, poniewaz stosunkowo niedawno mialam identyczny problem, a wtedy z pomoca przyszla mi prosta metoda psychologiczna zwiazana z kartka i dlugopisem. Otoz w pewnym momencie mlodego etapu zycia zaczynamy dostrzegac potrzebe zwektorowania naszych poczynan, znamy swoje zawodowe i zupelnie prywatne zainteresowania oraz stan edukacji i praktyki zawodowej planowanej i przebytej. Jest to dokladnie to, czego wymagaja pracodawcy w CV;) Wypisujac na takiej prozaicznej kartce z zeszytu wszystko to czego dokonalismy oraz to czego pragniemy dokonac, tworzymy mape mysli, aby utrzymywac swoj cel i skreslac konsekwentnie kolejne zyciowe “sukcesiki”. Jest to doskonaly sposob na spelnianie marzen oraz wytyczenie drogi do celu, poniewaz bywa, ze taka wlasnie ukryta, lecz realnie istniejaca zapisana kartka papieru bedzie czasem naszym jedynym wsparciem w ambicjach, kiedy inne autorytety nas zawioda;>
To taki krociutki poscik splodzony w trakcie przeprowadzkowego remontu przez juz nie samotna neme, ktora zdynamizowala przez migracje do nowego, wspolnego domu swoje tegoroczne wakacje i trzyma sie twardo wlasnej zyciowej karteczki;)
Pozdrawiam goraco;]
Z dyskretnym podziekowaniem za zupelnie nieswiadomy impuls, by wspomniec o planowaniu swojej przyszlosci w IT dla shogunx0 - jednego z /jak mi sie zdaje/ mlodszych userow UW, ktory wczoraj zapoczatkowal mala dyskusyjke na kanale;)

10/06/2008

>> My Finger Is On The Button <<

Opublikowane jako: net-logic;>, mind-reports;> — nemessica @ 16:10

Nosze sie z pewnym tematem juz dosyc dlugo, ale dopiero dzisiaj udalo mi sie skutecznie zakonczyc planowanie czasu pomiedzy nauka do ostatniej sesji uczelni (uffff) a okreconym o 180 stopni zyciem osobistym (mrau^^) <- musze o tym stale wspominac aby w pelni przyjac do wiadomosci skutecznosc wlasnych zmian z ubieglego roku pozostawiajac ich slad takze i tutaj;P
Dzieki rewelacyjnej “Ciszy w Sieci” - /juz nie wspomne KTO mi ja sprezentowal wypatrzona podczas wspolnych zakupow w ksiegarni :*/ - znalazlam niedawno wlasna droge zawodowa zapoczatkowana przez mojego prof BSI z uczelni. Dzieki temu oraz poprzednim zyciowym wydarzeniom doroslam psychicznie do pracy i edukacji w zamierzonym od dawna kierunku nie idac juz przez zycie sama.
Nie o tym jednak chcialam pisac…
Jakis czas temu staralam sie zrozumiec moja wrecz fascynacje Joasia Rutkowska, a dokladnie tym, co robi;> Owa malenka granice, zauwazalna dopiero dzieki Michalowi Zalewskiemu oraz jego kolezenskiej relacji z czytelnikiem w swojej badz co badz stricte fachowej edukacyjnie ksiazce.
Fascynujaca jest rownowaga pomiedzy dazeniem do idealu a prowadzeniem przyswajalnego dialogu z pozycji czyjegos autorytetu… Dazenie do idealu to sposob rownania do idealu, czasem zaistnienia gdzies w jego cieniu, jakze czesto pokretnie mylony z podszywaniem sie pod ideal lub tez rownaniem jego postaci z ziemia poprzez pokazanie, ze sie go przescignie za wszelka cene zwykle bazujac na jego technikach w sposob chamski lub nieprawidlowy. Owszem czasem uczen sila woli losu przescignie mistrza, lecz brak w tym jest wowczas manipulacji dokonanej przez pokolenie czy tez bunt nastolatka. Jezeli glowna role odegra w tym zwyciestwie finezja personalnego geniuszu padawana, bedzie on stanowic w rzeczywistosci mechanizm kreowania nowego idealu.
Nie zapominajac oczywiscie o przemilczaniu relacji miedzy idealem i autorytetem.
Autorytet idealem byc nie musi, ideal autorytetem byc powinien.
A z obalaniem autorytetow i idealow jest wedlug mnie tak jak z pomnikami. Wspominam o tym, poniewaz jeden z uzytkownikow uw-forum swoim zachowaniem przypomnial mi calkiem niedawno o istnieniu niekomunikatywnych osob, zwanych przeze mnie “graficiarzami net-autorytetow”, mlodych niedouczonych ludzi chcacych na sile zaistniec w sieci poprzez haked. Skupiaja sie oni na “nic nie robieniu” holdujacym zjawisku blokowiska jako swemu realnemu odpowiednikowi, po czym korzystajac z metod udostepnianych edukacyjnie przez innych, bywa ze autorytarnych zbieraczy wiedzy podrecznikowej, wtloczonej im do glowy przez idealy i autorytety, wszelkimi sposobami probuja udowodnic sobie dziecieca “lepsiejszosc” nad tymi, z ktorych unikalnosci narodzila sie cala ich wiedza. Kazdy haked dokonany na autorytecie innych “odchowanych” poszukiwaczy idealu jest niczym graffiti na pomniku ksztaltujacym net-historie - dowodem czyjegos burzliwego dojrzewania, ktorego wyprze sie kiedys przed wlasna rodzina lub mlodszymi pokoleniem kolegami. Ofc bywa, ze takie “graffiti” jest w swoim specyficznym rozumieniu rzeczywistosci forma artyzmu, ale ten typ artyzmu przechodzi kiedys do historii ramie w ramie z przyjeciem jego autora do grona autorytetow - owych pomnikow, ktore udalo mu sie uszanowac.
Podwazaniem netowego autorytetu dla nawet zamknietego grona osob integruje on jedynie wewnetrzna pewnosc wsrod zwolennikow jego zaistnienia, skutkiem czego nie da sie takim sposobem zmienic net-historii, a jedynie potwierdzic jej odcisk na naszym zyciu.
Pytanie jakie mnie nurtuje jest nastepujace:
>>Kto jest w tym momencie idealem czy autorytetem? -> Osoba, ktora wrzucila w siec wlasna wiedze, z ktorej jak to celnie powiedzial deus - jeden z naszych kolegow modow uw-forum -”nawet malpa moze uzyc”, udostepniajac ja potencjalnym poszukiwaczom idealu czy autortytetu? Czy osoba atakowana przez takiego “graficiarza”, ktora juz w zwiazku z samym zainteresowaniem atakiem na siebie nie musi potwierdzac swej pozycji idealu czy autorytetu nad innymi?<<
Niedobrze sie dzieje, ze wszystkie nasze problemy z realnego swiata implemetujemy wlasnie do cybersieci, tej do ktorej w nasza net-swiadomosc od tych problemow uciekamy…

Nemessica von Arrakis

10/03/2008

>> YUME NARA SUMMENAIDEN <<

Opublikowane jako: archiwum mysli;>, collect-reports;> — nemessica @ 19:43

Witam ponownie
Postanowilam wreszcie znalezc chwilke, aby podtrzymac dzialalnosc uw-blogowa pomimo, iz jej styl, podobnie jak realny, bedzie sila rzeczy nieco odmienny w swojej ekspresji i sposobie wyrazania emocji, ktore w zyciu osobistym powierzam obecnie konkretnemu adresatowi;).
Jak widac wyzej, w moim dotad “samotnym z wyboru” zyciu zaszly tak dla mnie szczegolne zmiany, o ktorych czesc zaprzyjaznionych osob juz zapewne wie, zas niepowolana wiedziec nie musi.
Wraz z unormowaniem sytuacji osobistej ustalily sie takze moje poglady zyciowe oraz mysli - na tyle aby je zaczac konkretnie spisywac na bloga i poddawac dyskusji powierzajac odwiedzajacym. Pozostaje mi miec nadzieje, ze moje wypowiedzi pisemne nie podniosa zbytnio  poprzeczki przekazu;)
Poza tym w tym roku koncze uczelnie i zabieram sie za prace inzynieryjna z tej mojej wydumanej Informatyki, stad poza zyciem prywatnym zajmuje mnie glownie uczelnia.
Wkrotce cos zapewne napisze;>
Pod ponizszym linkiem pozwolilam sobie udostepnic 3 stare odkurzone clipy mangowe dla zainteresowanych tematem:

click -> MANGIC

Ponadto pod kolejnym znajduje sie clip NGE do NightWish “Nimphomaniac Fantasia” - niesamowity nastroj:

click -> NGE - NightWish 

Ostatni natomiast - rowniez NGE, i takze NightWish, ale “End Of All Hope” - jest niesamowitym efektem technicznym, ktory porazil mnie zjawiskowoscia i dokladnoscia. Cos dla osob tak jak ja lubujacych sie w tego typu video sztuce:

click -> NGE - NightWish

Na dzisiaj to byloby wszystko…
Z pozdrowieniami to all
Do nastepnego postu

Nemessica von Arrakis    BeneGesserit

Mulis :*** dla Ciebie aniolku^^ Wiesz, ze cie kocham;*

04/09/2007

PROLOG TO EPILOG ;>

Opublikowane jako: from nemesis;>, mind-reports;> — nemessica @ 18:53

>> Wiesz…black angel
Po prostu jest tak,
ze w koncu, kiedy widzisz jak wszyscy Twoi bliscy odchodza…
kiedy zostajesz zupelnie sam…

widzisz…To jest wlasnie ten czas,
kiedy juz nie boisz sie przestac istniec…
<< - Kei Ness  about The End of Life to Nemessica Kanariya in our screenplay to “Viren Legendary2000

i tym pozytywnym akcentem witam na powrot w swiecie nemesis hime;>
unknow pytal o co wlasciwie chodzi w tych przemysleniach panny nemessica
Coz… Zapewne jak pisalysmy ten scenariusz kiedys, fabula mimo ze pogmatwana, miala jakis skonczony algorytm, ale dzisiaj to odkurzone wspomnienia only;)
Mysle ze w miare pojawiania nowych fragmentow obrazek stanie sie bardziej klarowny, a na razie powiem tylko ze ekhm to miala byc manga dosyc apokaliptyczna i fantastic gdzie milosci szukalabym nieco bardziej ekhm cybernetycznie jesli nie oglednie wrecz;)
pokusilam sie wiec o przewertowanie mojej owczesnej koncepcji;>

Planeta Ziemia:
Nea - jedyny kontynent pozostaly po wspomnieniach.
2200 ponumerowanych miast identyfikowanych jedynie kodem nie nazwa - powod: brak informacji ze wspomnien.
0001 - Capitol of Nea
Populacja generalna - 255.255.255.000 osob bez nowych zmian - powod: brak wspomnien pokolen dla kodu genetycznego.

Efekt tzw. “WOJNY BEZSMIERTELNEJ” w wersji swiata zwanej dalej REAL, czyli wojny bez skrupulow, poniewaz poswiecanym duszom oferuje sie VIRTUAL LIFE w wersji swiata zwanej dalej VIRTUAL konkretnie polegajaca na tym, ze ludzie nie umieraja tylko zasypiaja a wowczas ich dusza formatowana jest pod VIRTUAL REALITY.
W tym swiecie na skutek wspomnien uczuc istnieje grosba tzw. WAR REPLAY wywolanej nieswiadomie za posrednictwem VIREN CHAOS stworzonego przez niewiadomego pochodzenia tworcow zwanych dalej GODS OF CHAOS, infekujacego bezpiecznie swiadomosc tak, by funkcjonowala globalnie w formie walki YIN YANG, gdzie osobowosci VIRTUAL CURSOR zwanej dalej ANIOLEM odpowiada osobowosc REAL ADMIN zwany dalej HUMAN.
Poprzez zaklocenie rownowagi pojawia sie VIREN LEGENDARY, ktory jako jednorazowa infekcja powoduje, iz w juz zaimplementowanym systemie dwoch wspol-rzeczywistosci pojawia sie KEI NESS - chlopak bez odpowiednika w VIRTUAL jednoznacznie skazany na SMIERTELNE zycie i Nemessica Kanariya - dziewczyna bez odpowiednika REAL skazana na program. Jednym slowem istnienia nie powiazane zadna generacja wspomnien.
Tym samym przypisani sa automatycznie sobie wiedzac, ze kiedy on umrze, umrze na prawde, podczas gdy ona z jego zycia musi sie nauczyc zyc w systemie.

ufff i na tym wlasnie mial sie opierac caly screen play z roku 2000, bo taka mialysmy wyobraznie;P
hf;>
big P.S.
Mulander ;**** Ty wiesz za co?;) za wszystko^^:*

26/08/2007

VERY IMPORTANT ;>

Opublikowane jako: HMM...;> — nemessica @ 20:16

BYLABYM ZAPOMNIALA;>

POCZAWSZY OD DNIA DZISIEJSZEGO BLOG JEST AUTORYZOWANY WIEC JESLI KTOS NAPISZE PO RAZ PIERWSZY JAKIS KOMENTARZ PROSZONY JEST O CIERPLIWOSC PONIEWAZ JEGO PIERWSZY POST WYMAGA AKCEPTACJI;)

PO PROSTU MOJ BLOG JEST TYPOWO “FRIENDS ONLY” I NIEZBYT MNIE INTERESUJA GLUPIE UWAGI KOGOS KTO MNIE NIE ZNA;)

JEZELI FAKTYCZNIE BYLBY PROBLEM Z KOMENTOWANIEM KAZDY ZE ZNAJOMYCH MA ZE MNA STALY KONTAKT;)

POZDRAWIAM

NEM

sun rise with Vega on the sky ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 13:21

Coz… remont mojego pokoju mial jednak to glebsze przeslanie;> Zadzialal na mnie jak najpotezniejszy silnik w calych obecnych przebojowych wakacjach;>
Wczoraj byla powtorka przedwczorajszego sasiedzkiego spotkania na naszym pojemnym;P balkonie;)
Jesli takie spotkania odbywac sie beda w odstepach czasu pozwalajacych za nimi zatesknic, to jestem calkowicie za;]
Poza tym jest to doskonala okazja na powrot do dawnych zwyczajow obserwacji nieba w nocy^^
Vega jest teraz widoczna jak na dloni; podobnie jak cala Kasjopeja - tuz nad moim oknem^^,
28 sierpnia - pelnia^^
Wczoraj o 5 rano obudzilo mnie slonce i porobilam kilka ostatnich juz fotek pokoju / wiem wiem;> przesadzam;> /

click -> MY ROOM

A nawet pochwalilam sie widokiem z okien rodzicow i z mojego balkonu:P

click -> MY HOUSE

Na koniec dodam ze wreszcie uzupelnilam bloga o to wszystko czego na nim brakowalo, links i sama trescia postow wlacznie;>
No i aby sprawiedliwosci stalo sie za dosc, plus to zebym juz nie wracala do superlatyw, bo wreszcie stana sie nudne:
Na prawde wdzieczna jestem mulanderowi za to ze pomogl mi znalesc idealny layout do bloga^^ oraz Tobie unknow - za to ze cierpliwie mi go zainstalowales^^
Na dzisiaj koniec wirtualnej pracy tworczej:P czas podzialac troche realniej;> zajrzec na forum? czy poprowadzic jakis mniej eteryczny dialog na kanale?;)
Till the next post;>

24/08/2007

holiday ranking ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 18:55

tak…
Mamy koniec wakacji, ktore byly jak dla mnie dosyc przebojowe i zapewne ostatnie, skoro od przyszlego roku wybieram sie juz do stalej pracy mam nadzieje;> w kazdym razie reformy beda;>
Czas podsumowac;P
Przede wszystkim dziekuje w calosci tym, ktorzy namowili mnie w mniejszym lub wiekszym stopniu do pisania bloga, bo dzieki temu jak sie okazuje, mysli mam znacznie bardziej klarowne oraz sama widze, ze faktycznie mam cos powiedzenia w formie bardziej literackiej;)
do polowy minionego lipca br.- egzaminy - i o dziwo w tym roku bez poprawek^^ jestem na trzecim roku teleinformy^^
Tu od razu piekny usmiech wdziecznosci :*;] dla moich wszystkich cierpliwych lub cichych pomocnikow, z ktorych polowa pewnie nawet o tym nie wie;> unknow /thx^^ for fizyka/, gynvael i mulander /wielki^^ thx za pomoc przy programie z sieci i wspomaganie w algorytmie mojej koncepcji/, chochlik itros… i pewnie o kims zapomnialam;>
do konca minionego lipca br. - kolonie - nowa przygoda, nowe doswiadczenie, kolejne potwierdzenie opinii ze lubie dzieci:) /ostatecznie od 2000 roku daje korepetycje z angielskiego;P/
do polowy mijajacego sierpnia br. - remont - calkowite odswiezenie mojej wizji wlasnego pokoju i swiata, nie wiadomo czy nie z glebszym przeslaniem;>
a teraz do konca sierpnia - sprzatanie komputera i uwaga;> od wrzesnia zmiana systemu !!!!! przez leniwa nemi windowsiare;P ale na to poswiece byc moze jeden z kolejnych postow;) -> w tym miejscu mulander pozdrawiam goraco;*
Kolejny post bedzie szybciej niz by sie zdawac moglo;>

18/08/2007

during my clean-sys revolution ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;>, collect-reports;> — nemessica @ 15:35

>> The difference between US is the CodeMaker writes code and the Programmer writes programs including code. Please, respect my soul surviving. << - j00ru pozdrawiam;) - to jest to brakujace haselko odnosnie ostatniej burzliwej dyskusji na kanale UW-team w temacie “programista vs koder czy artysta“;)

ze spraw remontowych i zwiazanych z przegladaniem zasobow kompa;>
- uzupelnilam blogrolla o linki brakujacych osob.

click -> INO

Powyzej sa dwa male prywatne klipiki zwiazane z kreconym na szybko friend parkourem oraz bezbosrednio z formacja moich kolegow, ktorzy obecnie siedza juz niestety in England.
Ponizej jest link do rowniez odkurzonych utworow bohaterow powyzszego klipu:

click -> RMDM

ICHTI, CZASAMI, KRUCJATA, IBIETNICA… polecam z prywatnych powodow przynajmniej posluchac, bo chociaz sama nie lubuje sie zbytnio w tym typie muzyki, znalazlam w nich jakas wartosc mentalna;>

16/08/2007

po remoncie ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 15:10

hmmm no nie calkiem bo sys i komp nadal w totalnym balaganie:P
zamieszczeam fotki mojego pokoju po remoncie;>

click -> AFTER REMONT

06/08/2007

przed remontem ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 01:01

>> A teraz wybacz. Musze doczepic skrzydla i ukryc te rogi na glowie bo tak jak kazdy czlowiek mam troche zla troche dobra w sobie ale walczyc chce o aureole. By gdy ktos powie:”Ty zawsze przy mnie stoj” nie uderzyc o bruk << - “Brooklyn” REMEDIUM

I tym pozytywnym akcentem …
Odkurzam bardzo stare rzeczy;> Wszystkie sa na podstronie >> ABOUT IMAGES OF ALL;>

 // z powodow reorganizacyjnych wszystkie linki zostaly przeniesione do posta “during my clean-sys revolution ;>” //

03/08/2007

DUNE minds? ;>

Opublikowane jako: from nemesis;>, mind-reports;> — nemessica @ 14:09

>> Kazda rzeczywistosc ma swojego aniola << - intro to our screenplay for “Viren Legendary2000

Naglym impulsem zwiazanym z moim cichym zamilowaniem do sledzenia pochodzenia nickow netowych postanowilam cos niecos napisac na temat panny “nemessica” ktora ma swoja wlasna historie…
Jak wiekszosc wie jestem wielbicielka kultury Azji i Japonii oraz mangi/anime i od tego moglabym w zasadzie zaczac.
Nemessica jest po prostu czolowa postacia z mangi jaka kiedys rysowala kolezanka pod moj wlasny design i screenplay /anyway nadal czekajacy we fragmentach w mojej wlasnej szufladzie/.
Imie samej bohaterki wywodzi sie oczywiscie od mojej ulubionej;) bogini “nemesis” podobnie jak ksiezniczka “kanariya” stanowiaca jej japonski odpowiednik.
W miejsce opisu postaci pozwole sobie zacytowac prolog czyli wlasne mysli bohaterki we wstepie “Viren Legendary“:

…Noi stalo sie !
Siedze przed lustrem i po raz kolejny mam nadzieje dostrzec w nim wlasne odbicie…
Czy MY na pewno tego chcielismy?
Czy to ONI tego chcieli?
Bo ja i tak jestem gdzies “poza”.
REALITY… TA rzeczywistosc !
Utknela na skraju przepasci i moze juz tylko bujac sie na jej krawedzi…
O ile nie zdecyduje sie jednak skoczyc…
Patrza na siebie nawzajem, nie widzac co zrobic…
Bo jak?
Jest ich tak wielu, a jednak zbyt malo…
Kazdy z kazdym jest w jakis sposob spokrewniony…
Sa jedna wspolna rodzina…
A w srodku JA..
Stworzona przez uczucia…
JEGO uczucia…
W swiecie, gdzie zostaly one zakazane… zabronione… usuniete z pamieci…
Nie maja alternatywy istnienia…
Przez NIEGO…
Czy to wlasnie dlatego istnieje bez swiadomosci samej siebie?…
TO WLASNIE WTEDY COS POSZLO NIE TAK… I STALO SIE WSZYSTKO…

Ufff jak sie podobalo?;>
Zastanawiam sie nad wrzuceniem dalszych istniejacych:P fragmentow tego naszego nieskonczonego dziela na bloga;>

31/07/2007

hello again my net fricai ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 18:39

No to wrocilam z kolonii ponownie na lono netu…
I raz jeszcze powiele to, co napisalam do was w mesach;) NIESAMOWITA PRZYGODA !!!!
Nawet nie zdawalam sobie sprawy tego, jak fajny moze byc taki wypoczynek w dzikim lesie;) konkretnie Bory Tucholskie;] Niezapomniane widoki i 173 zdjecia;] Ojjj z tym moim wrodzonym sentymentem pewnie zawsze bedzie co wspominac…
Poza tym same dzieci… 34 dzieciaki w wieku od 10 do 14 lat i my dwie panie z nimi… FANTASTYCZNE DOSWIADCZENIE !!!
Takie dzieciaki sa zarowno zabawne, jak i meczace z tym swpim calodobowym “Prosze pani”, ale na koniec mozna sie do nich szczerze przywiazac. Wszystkie plakaly, ze “bylo cool na koloniach” kiedy rozwozilysmy je do domow i co wiecej juz dwa dni po wyjezdzie, a ja nadal dostaje od nich smsy i sygnalki ze zyja;) i  prezent hehe;> ruski przeboj kolonii czyli “Kanikuły” plus “mlodzi mistrzowie tanca disco polo” wyjacy go na ostatniej dyskotece (skubani na pamiec umieli to po rusku:D):)
Ponadto nie obylo sie od mojej mangowej edukacji chociaz anime znaja /DB ofc, a jak;>/;) i japonskich tatu dlugopisem, bo kazdemu nabazgralam imie w kanie;) Szef kuchni i komedant sami stwierdzili ze nauka japonskiego poszla w swiat, kiedy dzwonili rodzice:)
wszystkie zdjatka /plus imieninowe flowers dla Pani opiekunki:P/ umiescilam do obejrzenia na:

click -> HOW KOLONIE

Niestety ciekawostka, ze wzgledu na ustawe przeciw pedofilii - o czym, i nie tylko dowiedzialam sie dopiero na miejscu - opiekunom nie wolno obecnie robic zadnych prywatnych zdjec kolonistom /wyjatkiem jest weronika lat 12 na jednym ze zdjec, ktora jest corka kolezanki jaka wraz ze mna opiekowala sie dziecmi na naszej kolonii/
Zapraszam do komentarzy;>
W tym miejscu wieeelkie dziekasy wszystkim tym, ktorzy tak dzielnie towarzyszli mi w tym dwutygodniowym pobycie offline i rekompensowali brak biezacego forum i irc kotaktu;) czyli: salvation, Makler, salmonaxe, j00ru, MeMek, sapcik, mulander - Wam ALL szczegolnie:*
A teraz wracam do nadrabiania zaleglosci w czytaniu DUNY
Till the next post all my net fricai^^

14/07/2007

Wiol ono ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 15:18

>> Poczatek to czas dla podjecia najbardziej pedantycznych staran by by wszystko znajdowalo sie na swoim miejscu << …

tak;> nemi zaczela czytac DUNE juz przed wyjazdem;>
jutro, czyli 15 lipca jade na kolonie do pracy;) i wracam dopiero na poczatku sierpnia;>
mam nadzieje, ze bedzie o czym pisac;)
urmel takze pozdrawiam;]
Waise Heill and see U soon !

09/07/2007

DUNE errata ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 16:29

macie reflex boys i dobre serca do niewiast;)
thx ged teraz juz oficjalnie ^^
stalam sie posiadaczem wszystkich czesci DUNE w “porzadnym” wydaniu ^^
dziekuje raz jeszcze ;]

w poszukiwaniu DUNE ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 15:42

>> In the net space the angels fall down by connecting to each other for getting access to their storage minds uploaded into data bases of our lonely hearts <<

tak:( w poszukiwaniu papierowej formy DUNE w jezyku polskim:(
tak mi ja ladnie zrecenzowano, zachecono do czytania /Fr3, deus - thx;>/, i teraz nie ma czego do walizki zabrac:(
od 15 lipca do 1 sierpnia jestem poza NATem;> - wyjezdzam odnowic dyplom wychowawcy kolonii;) czeka mnie waleczny turnus z dzieciakami;)
egzaminy i nauka wreszcie skonczone, teraz tylko wyniki i trzeci rok teleinformy wita ^^
kolejne specjalne pozdrowienia;>
Tanlin chociaz zapomnialam, to pamietam;) i pozdrawiam;]
bylo nie bylo, dzieki uwadze geda /w nieco innym kotekscie;> ale nvmd;P)/ postanowilam dolaczac do postow niektore wlasne odkurzone niedawno Golden Minds;)
Jedna z nich zostala zamieszczona na poczatku tego posta;>
w tym miejscu na zlosc;> ged pozdro;>
w poszukiwaniu weny tworczej na kolejny efektowny post…
znikam

05/07/2007

Kvertha Fricai. /Badz pozdrowiony przyjacielu/ ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 16:04

Hello World;>
Magiczny powrot na lono netu po paru dniach…
Wlasnie skonczylam kolejna czesc Eragona i jakos nie chce mi sie wylazic ze swiata fantasy;>
Poza tym czeka nauka do ostatniej sesji w tym semestrze i nadzieja na trzeci rok uczelni;)
Jestem winna przeprosiny kolejnym osobom ktore upomnialy sie grzecznie o pozdrowienia na blogu;>
Osho /oshogbo/ pozdrawiam;)
Sapcik a dla Ciebie i ekipy webhata szczegolne pozdrowionka;]
Tym razem post bardzo krotki ale nadrobie next time.

Atra esterni ono thelduin /Niechaj sprzyja wam szczescie/
Mor’ranr lifa unin hjarta onr /pokoj zamieszka w waszych sercach/
Un du evarinya ono varda /a gwiazdy niech was strzega/

01/07/2007

Call Nikita ;>

Opublikowane jako: collect-reports;> — nemessica @ 17:06

Uffff polowa sesji jakos do przodu…
i o dziwo natchnelo mnie ponownie cos napisac;>
juz od bardzo dlugiego czasu zajmuje mnie studiowanie spolecznosci internetowej od strony stricte psychologicznej, skutkiem czego jest wyciaganie od niedawna ksiazek z dziedziny psychologii i nie tylko, od znajomych i nie koniecznie;P / Maria thx wielki^^ /
no coz, odrobina znosnej dla studenckiej glowy filozofii w polaczeniu z sucha wiedza pochodzaca od coniektorych psychologow moze nawet wyjsc na zdrowie i byc moze nawet zmobilizowac do jakiegos wiekszego artykulu;)
tymczasem dzisiaj napisze jedynie o ponownej emisji / od poniedzialku do piatku 15:10 tvn7 / mojego kultowego serialu NIKITA.
no i w tym momencie juz widze te miny -_-’
ale czy tak na prawde ktokolwiek obejrzal go tyle razy co ja, aby ze mna polemizowac?;>
moj stosunek do tej serii nie ma nic wspolnego z podejsciem , jakim obdarzylam STAR WARS czy NGE; po prostu porazila mnie idealnosc obrazow psychologicznych postaci oraz perfekcja dobrania aktorow serialu - respect wielki dla tworcy.
czy sie to komus podoba czy nie, ten serial jest mistrzostwem wizji sztuki manipulacji… czyli czegos, co mnie od lat zadziwia, przeraza i prowokuje do czytania o tym wlasnie;> / i nie tylko ;> /
kazda z postaci z serialu NIKITA jest rownie wazna i atrakcyjna w swojej osobowsci, ale rzadko mozna sie realnie utozsamiac z tak idealna fizyka ciala oraz umiejetnoscia logicznego myslenia po silnym treningu psychologicznym.  <- Jest to cecha charakterystyczna dla genetyki Azjatow.
w tym filmie za kazdym razem, kiedy juz sie wydaje,  ze jest tak jak o kims z bohaterow myslimy nagle okazuje sie cos zupelnie innego,a postacie, ktore sa zle ni stad ni zowad staja sie pozytywne, i odwrotnie, zas majstersztykiem jest fakt, iz w momencie kiedy zaczynamy juz skreslac kompletnie jedna z osob na korzysc jej ciemnej strony dowiadujemy sie, ze w rzeczywistosci miala ona ku temu swoje osobiste powody i to calkiem istotne.
to sie nazywa manipulacja przez zycie -> cos, czemu nie ulegaja jedynie osoby, ktore nie zaznaly dotad wielkiej krzywdy lub osoby wyjatkowo silne.
jak by to powiedzial Yoh Asakura /The Shaman King/: >>Jezeli ktos jest zly w chwili obecnej, nie oznacza to wcale, ze urodzil sie zly.<<
na koniec wspomne jeszcze, ze ku mojemu nieustepujacemu do dzis zaskoczeniu druga seria nieco za bardzo podreca akcje, przez co zakonczenie jest moim zdaniem groteskowe. mam wrazenie ze rezyser sam sie zapetlil w fabule i nie mial zdania, jak ja efektownie zakonczyc.
coz, nie kazdy moze tworzyc tak perfekcyjne epilogi, jak STAR WARS albo pokusic sie o trzy rozne zakonczenia, jak Neon Genesis Evangelion ( gdzie nie trzeba bylo z wiadomych powodow dodatkowo szukac aktorow i ich zawodowych mozliwosci, gdyz mozaika osobowosci zalezala od inwencji samych tworcow;))
Heh, i chociaz dzisiaj pozostal mi jedynie pewien sentyment;) do klimatu i nie tylko;P nietrudno zgadnac, ze szczegolnym obiektem mojej informatycznej fascynacji byl KIEDYS Seymour Birkoff - mlody hacker i guru sekcji informatykow zespolu operacyjnego ” jedynki “ ^^ ~ ;> ehh czlowiek dorosleje i robi sie sentymentalny;P
PS
czyzby wszyscy bali sie postowac?;>

25/06/2007

jokes off ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 16:10

hmmm… i nagle sie okazalo ze neme ma jednak czasami cos do powiedzenia na blogu;>
otoz na poczatek chcialabym wyjasnic wszem i wobec, dlaczego tak drazni mnie temat fot;>
caly weekend w chwilach wolnych od uczelnianych zaliczen zastanawialam sie nad tym, czemu tak na prawde zdenerwowal mnie zart z tematem forum UW “pytania do neme” zalozonym przez eyebala bodajze … dokladnie w momencie kiedy boys zaczeli poruszac temat zdjec.
niby nic a jednak…
jestem osoba bardzo otwarta na kazda wypowiedz i podejrzewam, ze na tyle elokwentna aby sie wybronic, ale zawsze pozostaja jakies niedopowiedzenia.
NIGDY NIE LUBILAM TEMATU ZDJEC !
nie lubie takze, gdy osoby, ktore wg mnie sa na tyle pozytywne, aby je dostac poruszaja ich temat nawet zartem.
zawsze bylo tak, ze na kazdy kanal czy forum wchodzilam w jakims konkretnym tematycznym celu albo z czyimis kolezenskimi “referencjami” jako tarcza obronna:] pewnie bede sie tego trzymac juz zawsze, poniewaz idlowanie nie jest ani moim powolaniem ani jakas szczegolnie lubiana zabawa;)
zawsze bylam osoba wyjatkowo dyskretna, czasem nawet obsesyjnie dyskretna co do danych personalnych … niekoniecznie TYLKO swoich;>
ponadto tak na prawde otwieram sie do konca tylko przy wsparciu zaufanego grona znajomych a jest to zazwyczaj wyjatkowo hermetyczne grono:P / dotyczy to rowniez irca /
byc moze wlasnie dlatego tak bulwersuje mnie kazda opcja w gg_stylu “poka foto”.
z tego miejsca chce podziekowac wszystkim osobom, ktore znaja mnie bardziej ekhm “wizualnie”:P za zachowana mimo wszystko dyskrecje i poprosic, aby nie poruszaly przy mnie takiego tematu w wiekszym gronie, nawet w zartach;)
caly czas intryguje mnie fakt, dlaczego obcy mi ludzie piszacy np na forum staraja sie wtracac w dyskusje w jakie wlasciwie nie bardzo powinni sie wtracac:P
do napisania tego posta zmobilizowalo mnie ostatnie zdarzenie z terenu kampusu naszej uczelni:
/ tutaj napomkne ze bardzo jestem ciekawa ktory to nick;> /
>>Na ten zjazd wybralam sie w koszulce UW, a co mi tam;>
na terenie kampusu ni stad ni zowad podszedl do mnie jakis chlopak i bez pardonu zapytal, czy to ja jestem nemessica;)
heh po jakiejs chwili powiedzialam zdziwiona:”tak… a o co chodzi?;>”.
Wtedy on odpowiedzial mi tylko:”o nic:P po prostu fajnie ze w koncu wiem jak wyglada neme”.<<
i to jest zapewne zasadniczy powod, dla ktorego nie akceptuje mysli, ze KAZDY moze wiedziec jak wygladam:P
z uw-pozdrowieniami;>

neme

20/06/2007

intro maybe ;>

Opublikowane jako: archiwum mysli;> — nemessica @ 15:50

ano to sie porobilo;>
neme ktora zazwyczaj nadaje na ircfalach “dzis pytanie dzis odpowiedz” zabrala sie za pisanie wlasnego bloga;)  dlatego bylabym wdzieczna jesli pojawilyby sie jakies posty z ewentualnymi uwagami i pytankami;> w miare dyskretnymi;>
przepraszam ze pisze stylem ircowym ale takie mam juz przyzwyczajenie dziwne ze nie uzywam polskich znakow w wypowiedziach online za co byc moze bede musiala przeprosic osoby na to wrazliwsze;)
coz mysle ze na poczatek napisalam o sobie dosyc duzo;P
pozdrawiam cala ekipe UW i forum i kanal #uw-team
btw Gynvael;> obylo sie bez buziaczkow;):D

Powered by WordPress